Główna // Mama,Przedszkole,Rozwój Malucha // Budząca trwogę pokazowa lekcja z języka angielskiego w przedszkolu

Budząca trwogę pokazowa lekcja z języka angielskiego w przedszkolu

nauka języka angielskiego w pzedszkolu

Kończy się rok przedszkolny. Z tej okazji zostaliśmy zaproszeni na ostatnią lekcję z języka angielskiego w przedszkolu do którego uczęszcza nasz synek.

Na lekcji obecni byli 4 tatusiowie i 2 mamy, w tym ja. Nieliczne grono, biorąc pod uwagę, że dzieci w grupie jest 20.

Jestem totalnie załamana po tym spotkaniu. Mam też wyrzuty sumienia, że wcześniej nie sprawdziłam jakości prowadzenia tych zajęć. Zajęcia powinny były trwać 30 minut, trwały 20, samej nauki było 15 minut.

Przez 15 minut dzieci miały  6 różnych zabaw w trakcie których określały w języku angielskim liczby, nazwy owoców, zwierząt oraz części ciała.

Zdziwiło mnie, że najmniejsze dzieci ani razu nie wzięły udziału w zabawie! Mój syn i jego kolega, przez całe zajęcia potwornie się nudzili. Jeden się bujał , drugi dłubał w nosie. Nie dostali żadnego zadania, nie odpowiedzieli na żadne pytanie i mimo chęci nie wzięli udziału w żadnej zabawie.

Przykro się patrzy na taką marnującą się aktywność dziecka. Byli tam po prostu, żeby doczekać się końca zajęć! Obawiam się, że po takiego typu zajęciach i podejściu prowadzącego dziecko będzie miało odczucie, że nauka to coś potwornie nudnego. Pamiętacie, jak zapewne każdy z nas czekał z utęsknieniem na koniec lekcji?

Drodzy Rodzice, do czego zmierzam? Zawsze warto sprawdzić jakość zajęć na które uczęszcza Wasze dziecko. Chociaż raz przyjdźcie bez zapowiedzi na zajęcia. Dopytujcie prowadzącego o wszystko co Was interesuje. My jako rodzice mamy do tego absolutne prawo!

Dodam na koniec przykład z mojej niezapowiedzianej wizyty na zajęcia synka z tenisa. To było na początku roku przedszkolnego.  Trener myślał, że syn jest leworęczny i uczył go trzymać rakietkę w lewej ręce. Chociaż jest zupełnie odwrotnie. Cieszę się, że byłam na tych zajęciach i problem został naprawiony. Po przełożeniu rakietki do prawej ręki trener stwierdził, że zdecydowanie Lu lepiej idzie;)

Przeczytaj na ten temat

___________________________________________________________________________________

4 komentarze do "Budząca trwogę pokazowa lekcja z języka angielskiego w przedszkolu"

  1. Nana pisze:

    Była to lekcja pokazowa, więc nie dziw się, że n-l pytał te dzieci o których był pewien, że dobrze odpowiedzą :)
    Sprawdzaj sama w domu co dziecko już potrafi, a czego jeszcze nie :) i utrwalaj :)
    Jeśli sama nie zaciekawisz nauką i jeżykami obcymi, nawet najlepsze przedszkole/szkoła za Ciebie tego nie zrobi :)

  2. LolciaNo Gravatar pisze:

    Na pytanie z jakich materiałów korzysta nauczycielka, dostałam odpowiedź: no mam swoje, jest dużo różnych wierszyków i piosenek w języku angielskim, znajdzie pani w internecie…
    Nie uważasz, że rodzice powinni dostać informację o materiałach z których dzieci korzystają, właśnie po to, żeby móc w domu powtórzyć materiał?
    Pozdrawiam i będą wdzięczna za dodatkowe opinie w tym temacie:)

  3. l1l1th pisze:

    Uczenie takich maluszków w przedszkolu to wcale nie jest taka prosta sprawa. Dlaczego? A no dlatego, że jedną z zasad metodyki nauczania angielskiego mówi, nie można zmuszać w jakikolwiek sposób dziecka do mówienia. Trzeba mówić do niego i najpierw upewniać się że rozumie, a mowa i wymowa jest dopiero następnym etapem. Niemniej jednak kreatywny nauczyciel nawet u dziecka które bardzo się wstydzi będzie w stanie wyegzekwować wiedzę chociażby przez wskazywanie i pokazywanie. Co do materiałów, to powiem tak, na rynku jest lipa jeśli chodzi o tak male dzieci więc nauczyciel jest skazany na samodzielne poszukiwania materiałów. Często sa to materiały które wpadają w ręce przez zupełny przypadek więc cieżko jest dac rodzicowi dokładnie informację z czego się korzysta, bo to się zmienia. Z lekcji na lekcję trzeba sie przygotować i szukać tego co wydaje się nam fajne i ciekawe. Ale z drugiej strony przecież zawsze można znaleźć jakiś kompromis :)

  4. a.zwrotpodatkuzanglii pisze:

    Uczenie i zainteresowanie takich maluszków często jest niezłym wyzwaniem. Odnosząc się do treści wpisu, niestety w dzisiejszych czasach zarówno w przedszkolu jak i w szkołach często jest tak iż więcej uwagi jest poświęcane tym zdolniejszym dzieciom, co jest bardzo nie fair…

Przekaż kilka słów od siebie

Copyright © 2007-2013 Mama Blog . All rights reserved.
Designed by Theme Junkie . Powered by WordPress.