Główna // Dziecko,Przedszkole // Cztery tygodnie w przedszkolu. Podsumowanie

Cztery tygodnie w przedszkolu. Podsumowanie

Już prawie miesiąc minął od momentu kiedy Lu po raz pierwszy przekroczył próg przedszkola.  Wydaje mi się, że minęło 100 lat!

Wśród tych 4 tygodni moje dziecko było w przedszkolu aż 6 dni. Nawet się nie spodziewałam, że tak od razu nam się rozchoruje. Po trzech dniach już pojawił się katar, a jeszcze po 3 zapalenie ucha. Obecnie leczymy go już drugim antybiotykiem, bo pierwszy najwyraźniej był za słaby.

Koniec z chorobami! Na szczęście już jest lepiej, jutro czeka nas kontrolna wizyta u laryngologa, więc trzymajcie kciuki za ucho;)

Ogólnie w przedszkolu synkowi się spodobało. Pierwszy dzień był wzorowy, później już zaczął marudzić i nawet płakać jak go odprowadzałam.

Myślałam, że będę płakać razem z nim;) ale jednak byłam dzielna, starałam się aż tak bardzo tym nie przejmować. Tłumaczyłam mu, że wychodzę popracować i za parę godzin wrócę. Nie było tak, że zostawiałam go w histerii, czekałam chwilę, przytulałam, tłumaczyłam aż w końcu zapłakany mówił mi pa;)

Opowiadano mi, że przestawał płakać od razu jak wychodziłam. Za dobry znak uważam też to, że  Lu wcale nie śpieszył iść do domu kiedy po niego przychodziłam. Machał do mnie ręką i dalej się bawił;)

Pierwsze dni Lu spędził obserwując dzieci. Na początku bawił się raczej z panią przedszkolanką, a na nasze pytania o kolegach i koleżankach nie chciał odpowiadać. Po kilku dniach jednak przekonał się i zaczął zdobywać nowe znajomości, co nas bardzo ucieszyło:)))

Teraz kiedy jesteśmy w domu raz mówi, że chce iść do przedszkola, raz nie.  Jesteśmy jednak dobrej myśli, mamy nadzieję, że dalsza adaptacja do nowego otoczenia będzie przebiegała sprawnie:)

A jak Wasze dzieci radzą sobie w przedszkolu? Może jakieś cenne wskazówki?;)

Przeczytaj na ten temat

___________________________________________________________________________________

2 komentarze do "Cztery tygodnie w przedszkolu. Podsumowanie"

  1. Mama Ka pisze:

    Mateusz do dziś rano nie chce iść do przedszkola i zdarza mu się płakać. Za to popołudniu ma zawsze pretensje, że za szybko go odbieram :)

    Najgorsze jest to chorowanie, bo dziecko nie może wtedy złapać rytmu chodzenia do przedszkola. Ale jak już maluch jest zdrowy to wszystko idzie jak po maśle :)

  2. Gość pisze:

    Trzymam kciuki. Mój synek straszliwie chorował w pierwszym roku (ciągłe zapalenia uszu). Skończyło się wycięciem migdałków i drenami w uszach i od tego czasu mamy spokój:)

Przekaż kilka słów od siebie

Copyright © 2007-2013 Mama Blog . All rights reserved.
Designed by Theme Junkie . Powered by WordPress.