Główna // Ciekawa Informacja,Dieta Malucha,Zdrowa Mama,Zdrowe Dziecko // Jakie jaja kupować dla dziecka?

Jakie jaja kupować dla dziecka?

Od samego początku kupowałam dla synka jaja w sklepie ekologicznym. Najczęściej kurze z wolnego wybiegu, czasami przepiórcze. Według niektórych opinii te drugie są nawet zdrowsze, zawierają mniej cholesterolu i można je pić na surowo bez obaw zachorowania na jakieś paskudztwo.

Ja osobiście jajek prawie nie spożywam, bo mi nie smakują. Od czasu od czasu podbieram Malutkiemu minimalne ilości.

Mężuś natomiast uwielbia jajecznicę i najczęściej kupuje jaja w opakowaniach po 10 sztuk, zwykle ze sklepu, z chowu klatkowego, jak się okazuje oznaczone cyferką 3.

No właśnie, ale kto tu się zastanawia nad jajami i nad cyferkami! A jednak warto! Czytam artykuł o tym jak chodowane są te biedne kury i przechodzą mnie ciarki…to jest jakiś koszmar…horror!  Kura bez dzioba, bez skrzydeł, bez piór. Czy taki wymęczony, okaleczony ptak może znieść smaczne zdrowe jajko?

Przytoczę tutaj cytat z artykułu:  ”Pod „3” kryją się najgorsze warunki życia, w jakich kury raczej produkują niż znoszą jajka. Kura, którą zwyczajowo kojarzymy biegającą po podwórku, grzebiącą w ziemi, machającą skrzydłami czy kąpiącą się w piasku, znosi jaja z cyfrą „3” w klatce, mając do dyspozycji powierzchnię mniejszą od kartki formatu A4, z której nigdy nie wychodzi...”

Odsyłam was do źródła, gdzie możecie przeczytać więcej artykułów, zobaczyć film i dołączyć do akcji sprzeciwu wobec takiej produkcji.

Błagam was nie kupujcie więcej jaj oznaczonych numerem chowu 3, a najlepiej nie kupujcie wcale jaj kur chodowanych w klatce. Niech ptaszyny sobie biegają!!!

Na koniec dołączę zdjęcie mojego ukochanego dziadka z kurą. Ma ich kilka i wprost je uwielbia, bierze na ręce, głaszcze, rozmawia z nimi. Jak byłam ostatnio na Ukrainie, poprosiłam dziadka o jedną taką zdrową „prawdziwą” na rosół, ale mi nie dał, powiedział, że mu się ręka na nie nie podniesie…no i dobrze…dobrze, że jej nie zjadłam:)

ukraińska zdrowa kura

Tak naprawdę to ostatnio prawie nie kupuję kurzego mięsa. A po tym artykule to już wcale przestanę. Pewnie powiecie, a co z resztą zwierząt i płodami rolnymi? Zapewne świnie, krowy i indyki są w podobny sposób hodowane i faszerowane chemią. To fakt! Nic tylko się na wieś przeprowadzić, albo jak pisał kiedyś Wojtas, znaleźć miłą babcię, która dostarczy i świeżych warzyw i jajek od biegających kur. Pytanie tylko GDZIE znaleźć taką babuleńkę???

Przeczytaj na ten temat

___________________________________________________________________________________

Przekaż kilka słów od siebie

Copyright © 2007-2013 Mama Blog . All rights reserved.
Designed by Theme Junkie . Powered by WordPress.