Główna // Dziecko // Nieudana wizyta u fryzjera. Czterolatek przejmuje się własnym wyglądem

Nieudana wizyta u fryzjera. Czterolatek przejmuje się własnym wyglądem

Byliśmy dzisiaj w salonie fryzjerskim, do którego uczęszczam od czasów zaawansowanej ciąży. Nie powiem, że  fryzjerzy którzy tam pracują potrafią czytać w myślach;) i zawsze robią mi dokładnie to co sobie zamarzyłam, ale w większości przypadków jest w porządku, a raczej było.

Wybraliśmy się z Lu, bo jego włoski również wymagały strzyżenia. Najpierw Pani zajęła się mną, po czym ostrzygła Lu.

W trakcie robienia fryzurki trzymałam przed Lu telefon, w którym leciały bajki, żeby nie wiercił głową. Po skończeniu Lu spojrzał w lustro i Wyraźnie był zasmucony:( Fryzjerka obcięła go zupełnie inaczej niż zazwyczaj, trochę nawet za krótko niż planowaliśmy. Spędziliśmy jeszcze chwilę w salonie, miałam wrażenie, że Lu był poddenerwowany tą fryzurą.

Po przyjściu do domu zaczął rozrabiać, dokazywać. Zapytałam go czy jest coś co go martwi? Odpowiedział tak i pokazał na włosy! Kurcze, nawet się nie spodziewałam, że mój syn może się zasmucić z powodu fryzury. A jednak. To przecież człowiek z własnymi emocjami i potrzebami, który jak każdy z nas potrzebuje indywidualnego podejścia.

Prawdę powiedziawszy ja też nie byłam zachwycona naszymi fryzurami. Trzeba było jednak ratować sytuację. Z uśmiechem na twarzy i pewnością siebie, przyniosłam grzebień i delikatnie przemodelowałam fryzurę. Mama potrafi! Lu zachwycony, a humory poprawiliśmy smacznymi i tłuściutkimi pączkami:)

p.s. Obiecałam Lu, że poszukamy innego, bardziej przyjaznego dzieciom salonu.

A jak wyglądają Wasze wizyty u fryzjera?

Zdjęcie: źródło

Przeczytaj na ten temat

___________________________________________________________________________________

2 komentarze do "Nieudana wizyta u fryzjera. Czterolatek przejmuje się własnym wyglądem"

  1. Iwonka pisze:

    A ja mam od jakiegoś czasu wreszcie wymarzoną fryzjerkę, która zawsze zaskoczy bardzo pozytywnie i stworzy z moich marnych włosów niesamowite fryzurki:-D i to bez żadnych moich sugestii, bo ja zawsze zdaje się bez obaw na jej pomysłowość. Aż nie mogę się nachwalić! Jak będziecie się wybierać do Lublina to Was do Niej zapiszę:-) Pozdrowienia dla Was:*

  2. Dorota pisze:

    Oj dzieci to lubią nas zaskakiwać…Niby fryzura, a jednak. :) Przy okazji odwiedziny bloga, zapraszam na stronę sosrodzice.pl, na której się udzielam oraz do wzięcia udziału w konkursie – wygraj buty dla swojego dziecka! Zapraszam i pozdrawiam! :)

Przekaż kilka słów od siebie

Copyright © 2007-2013 Mama Blog . All rights reserved.
Designed by Theme Junkie . Powered by WordPress.