Główna // Dieta Malucha,Mama,Opinie o produktach i usługach // Obiadki Hippa

Obiadki Hippa

Jeśli wybieracie się na wakacje za granicę radzę Wam zabrać ze sobą jedzenie, do którego jest przyzwyczajony Wasz maluch.

Jestem mamą dwulatka. Byliśmy już dwa razy na rodzinnych wakacjach nad morzem. Za każdym razem zabieraliśmy jedzenie dla synka ze sobą. Powiem Wam, że decyzja była słuszna, a dodatkowe kilogramy nie były aż takim odczuwalnym ciężarem.

Rok temu byliśmy na Krymie i jak się okazało w miejscowych sklepach były kaszki tylko jednej rosyjskiej firmy. Synkowi one zupełnie nie smakowały, bo były przesłodzone. Z Nestle spotkałam się tylko raz w aptece. Do wyboru była jedna kaszka z bananami. Wybór gotowych dań ze słoiczka też nie powalał na kolana. A byliśmy w sumie w takiej większej miejscowości z supermarketem.

W tym roku odpoczywaliśmy w Hiszpanii. No i też z tego co zaobserwowaliśmy jedzenie dla maluszków jest inne niż u nas. Na przykład nie udało nam się znaleźć kaszek mlecznych. Wszystkie kaszy są bezmleczne i synkowi też nie smakowały. Jogurty również. A modyfikowane mleka sprzedają się tylko w płynie. Dosyć znaczące różnice, czyż nie?

Co dotyczy obiadów to wzięliśmy ze sobą gotowe dania Hippa w plastikowym opakowaniu. Są to dania przeznaczone dla dzieci od 1-3 lat. W opakowaniu jest 260 gr makaronu z sosem i warzywami lub mięskiem. Seria nazywa się Włoskie smaki i obejmuje sześć różnych wersji. Wszystkie z nich synkowi przypadły do gustu.

obiadki Hippa

Zabieraliśmy obiadki na wycieczki i do restauracji. Wystarczyło tylko chwilę podgrzać w mikrofalówce lub w gorącej wodzie i już było ciepłe. Do kolejnego plusu zaliczam wagę opakowania.

U nas takie rozwiązanie sprawdziło się w 100 procentach. A Wy zabieracie ze sobą jedzenie na wakacje? Z jakimi różnicami w żywieniu i produktach dla dzieci spotkałyście się w innych krajach?

Przeczytaj na ten temat

___________________________________________________________________________________

2 komentarze do "Obiadki Hippa"

  1. Dag pisze:

    Ja wybierając się z dzieckiem do Hiszpanii zastanawiałam się nad tym czy brać jedzenie z Polski czy nie. Ostatecznie stwierdziliśmy z mężem, że weźmiemy tylko kaszki, a resztę będziemy kupować, gdyż Hiszpania to kraj cywilizowany i nie powinno być z tym problemu. Dziecku smakowały obiadki w słoiczkach i jogurty – ale kupowaliśmy głównie takie dla dorosłych. W Hiszpani też pierwszy raz natrafiłam na kaszki do picia – dziecku bardzo posmakowały. Wszystko pewnie zależy od dziecka, ale u Nas było ok i uważam też w Hiszpanii był dość duży wybór jedzonek dla dzieci. Czasami za bardzo jesteśmy przyzwyczajeni do tego co mamy w Polsce, a przecież to z innych krajów też może być dobre – nawet dla dziecka :-) P.S. Jakby coś to zawsze rodzina może wysłać słoiczki z Polski ;-)

  2. Lolcia pisze:

    Mój synek po przyjeździe z Hiszpanii lubi sobie czasem zażartować. Pytam go co chce zjeść, a on odpowiada: Tapasy! :-)

    Jeden z tapasów bardzo mu posmakował. Przekrojoną na pół bułkę, podgrzewano i smarowano zmiksowanym pomidorem z solą i pieprzem. To było przepyszne! Dobrze, że o tym przypomniałam. Akurat trwa sezon na pomidory:)

    p.s. tapas – przekąska podawana do napojów w barach Hiszpanii

Przekaż kilka słów od siebie

Copyright © 2007-2013 Mama Blog . All rights reserved.
Designed by Theme Junkie . Powered by WordPress.