Główna // Ciekawa Informacja,Zakupy // W jakim wieku kupić dziecku pierwszą komórkę?

W jakim wieku kupić dziecku pierwszą komórkę?

Wpadłam na reklamę dziecięcej komórki. Bardzo fajnej, wygodnej, malutkiej, idealnie dopasowanej do dłoni maluszka. Zastanowiłam się wówczas, kiedy bym kupiła dla synka pierwszy telefon?

fonek komórka dla dziecka

Doszłam do wniosku, że już wtedy gdy pójdzie do przedszkola. Tak!

Być może komuś się wyda, że to absurd. No bo wcześniej takich „wynalazków” nie było. No bo dziecko tylko do przedszkola i szkoły chodzi, a potem z powrotem do domu, więc po co mu komórka?

Dla mnie jednak samodzielne życie mojego dziecka,  jego stan psychiczny i dobre samopoczucie są bardzo ważne. Dlatego uważam kiedy pójdzie do przedszkola i będzie uczył się odnajdywać i radzić sobie społecznie, powinien mieć kontakt z rodzicami, żeby móc zadzwonić i wypowiedzieć się, wyżalić, zapytać o radę ;)

Pewnie powiecie, daj gówniarzowi telefon to od razu zepsuje i wygada za dużo forsy. Myślę, że tak oczywiście może być na początku, aczkolwiek można dziecku wiele wytłumaczyć, zresztą telefon może być u Wychowawczyni i tylko w razie potrzeby dziecko może poprosić o niego żeby zadzwonić do rodziców.

Ciekawe czy rzeczywiście kupię Małemu komórę do przedszkola? No cóż pożyjemy zobaczymy:)

Przeczytaj na ten temat

___________________________________________________________________________________

2 komentarze do "W jakim wieku kupić dziecku pierwszą komórkę?"

  1. pepper-boxNo Gravatar pisze:

    Moim zdaniem przedszkole to za wcześnie. Taką prościutką komórę mogłabym dać dziecku w momencie kiedy zaczęłoby SAME wychodzić i wracać do domu, do przedszkola się jeszcze odprowadza..
    Radość sprawia jak zabiera się z przedszkola a jemu się japka nie zamyka przez następne dwie godziny, bo opowiada co nowego zobaczył/poznał/nauczył się, a nie wiem czy byłoby takie rozmowne jakby przez telefon opowiedziało wszystko co ma do powiedzenia. Taka namiastka kontaktu. Telefon do mnie powinna mieć opiekunka na wszelki wypadek, dziecko niech będzie dzieckiem.
    Są nieliczne wyjątki dzieci które w przedszkolu nie potrafią bez mamy wytrzymać, ale tym bardziej nie powinny wisieć wtedy na telefonie zamiast bawić się z dzieciakami, z reguły też dziecko oddaje się bo trzeba iść do pracy, wtedy nie można (zwłaszcza pod czujnym okiem kierownika) non stop gadać z dzieckiem przez telefon.
    Suma sumarum, przedszkole to ZDECYDOWANIE za wcześnie na takie wynalazki. Niech się uczy wierszyków i zabaw z rówieśnikami, a nie obsługi elektroniki, ma coś z tego dzieciństwa… Jak widzę te cofnięte w rozwoju dzieci w gimnazjach, a teraz już nawet w podstawówkach, które wiedzą ani umiejętnościami nie przyszpanują, ale za to wszystkie mają najnowsze komóry i się nimi bawią na lekcjach, to mnie szlag trafia.
    Powinien być rodzaj depozytu, kiedy wchodzą do szkoły, oddają telefony, a jak wychodzą, mogą je zabrać z powrotem. Ale to już odrębny temat, a ja i tak esej naskrobałam.
    To tyle w kwestii posiadania telefonów przez dzieci.
    Pozdrawiam,
    Pepper.

  2. LolciaNo Gravatar pisze:

    Masz też rację. Te moje obawy wynikają z tego, że ja sama jako dziecko nienawidziłam chodzić do przedszkola. Codziennie był płacz i trzymanie się za nogę rodziców. Gdybym miała taką możliwość, żeby chociaż usłyszeć głos mamy, to pewnie bym się poczuła lepiej, tak mi się przynajmniej teraz wydaje. A w praktyce?

    To fakt, dziecko mogłoby chcieć dzwonić non stop, rodzice nie mogli by rozmawiać, no bo w pracy i w sumie dodatkowy problem na głowie.
    Wydaje się jednak, że synek nie będzie miał problemu z aklimatyzacją w nowym środowisku. Dosyć łatwo nawiązuje nowe znajomości. Zresztą jak się okaże, że źle znosi przedszkole, można zostawiać go w domu z nianią.

    Dziękuję za taki wyczerpujący komentarz, chyba najdłuższy na mamablogu:)))) Pozdrawiam!

Przekaż kilka słów od siebie

Copyright © 2007-2013 Mama Blog . All rights reserved.
Designed by Theme Junkie . Powered by WordPress.