Główna // Gdzie z dzieckiem? // Wycieczka do Zoo

Wycieczka do Zoo

Dzisiaj synek po raz pierwszy był w Zoo. Nie wiem czemu my wcześniej tam nie wybraliśmy się.
Na początku spotkaliśmy słonia. Malutki popatrzył się na niego tak, jakby widział go codziennie i pobiegł dalej. Byliśmy zaskoczeni. Myśleliśmy, że to będzie Waw! a tu żadnych większych emocji… Małpy, flamingi, wielbłąd… dopiero przy fokach zatrzymaliśmy się na dłużej. Okazało się, że Lu uwielbia zwierzęta wodne, wydry też obserwował z przylepionym do szyby nosem;)

Jednak najwięcej czasu spędziliśmy w mini zoo. Jest to najciekawsza część ogrodu właśnie dla tych najmniejszych odwiedzających. W mini zoo zobaczyliśmy kury, świnki wietnamskie. Usłyszeliśmy chór beczących owiec i śpiew koguta. Nakarmiliśmy marchewką osiołki i kucyki. A najbardziej synkowi się spodobały żółwie. Gromadka żółwi miała swoją zagrodę gdzie był malutki drewniany domek i nawet drzewko. Żółwiki wyryły sobie norkę i jeden z nich w niej smacznie spał. Oglądając jak moje dziecko wesoło biega naokoło i wyraz zachwytu nie schodzi mu z twarzy, pomyślałam, że żółw to idealne zwierzę dla dziecka. Niewymagające, spokojne. Nic bardziej mylnego! Okazało się, że żółwie gryzą, drapią, są bardzo wymagające i żyją 30-75 lat. Zainteresowanych tematem odsyłam do źródła.

Przed wejściem głównym i przed wejściem do mini zoo, czyha na dzieci mnóstwo atrakcji, a na rodziców pochłaniaczy pieniędzy. Powrzucaliśmy wszystkie drobne które mieliśmy na lot helikopterem, samolotem, jazdę autobusem. Dzieci uwielbiają takie ruszające się pojazdy. Ledwo co udało nam się stamtąd urwać;)

Wieczorem przed snem rozmawialiśmy z synkiem o tym jak było w zoo. Kogo widzieliśmy. Kto najbardziej się spodobał. Malutki miał naprawdę ciekawy dzień. Szczęśliwy poszedł spać i pewnie śnią mu się teraz żółwie, wydry, foki:))))))))))

Od siebie dodam, że krakowskie zoo ma świetne położenie. Znajduje się na wzgórzu w lasku Wolskim. Jest otoczone zielenią, obszerne, dobrze zorganizowane.

Mnie osobiście najbardziej się spodobały pawiany. Wesoła rodzinka z nich naprawdę. Rozczulił mnie również widok samicy karmiącej piersią małe małpiątko. Karmiąc czule głaskała go po głowie. To było niesamowicie wzruszające!

Mimo dobrych warunków widok zwierząt w klatkach wciąż napawa smutkiem. Sama w domu mam zwierzątko w niewoli (szynszylkę). Z drugiej strony gdyby mąż jej dla mnie nie kupił już by dawno z niej futro uszyli, bo została kupiona z hodowli.

Przeczytaj na ten temat

___________________________________________________________________________________
Kategoria: Gdzie z dzieckiem? Tagi:

1 komentarz do "Wycieczka do Zoo"

  1. mike pisze:

    Rzeczywiście wizyta w zoo daje bardzo miłe wspomnienia. W warszawskim zoo mieliśmy przyjemność oglądać zabawne lemury, goryle niesamowicie podobne w zachowaniach do ludzi i słodkie mrówkojady :-)

    Wycieczka do ZOO

Przekaż kilka słów od siebie

Copyright © 2007-2013 Mama Blog . All rights reserved.
Designed by Theme Junkie . Powered by WordPress.